Pani Book

  • Home
  • About
  • Theme
  • Design
  • Tutorial
  • Freebies
  • Photography
  • Download Theme

Ads

KAMILA CZUL, PANI KEBAB. OPOWIEŚCI POLSKIEJ EMIGRANTKI

23:53 Leave a Comment

„To je Leeds, tego  nie ogarniesz”



Trochę się przestraszyłam, kiedy z pierwszych stron książki odezwała się do mnie Dorota Masłowska. Na szczęście im bardziej w las, tym więcej Kamili Czul. I dobrze. Bo „pani kebab” jest bardzo smaczna, chociaż ze względu na ważkość składników długo zalega. Tyle że nie na żołądku, ale w głowie. 

Choć już na wstępie jesteśmy uprzedzani, że wszystkie wydarzenia i postaci są fikcyjne, a wszelkie podobieństwa do rzeczywistości – niezamierzone, zdajemy sobie sprawę z tego, że autorka doskonale wie, o czym pisze. Podobnie jak tytułowa pani Kebab, czyli polska nauczycielka w podstawówce w Leeds, a później tłumaczka dla brytyjskich instytucji, Kamila Czul parała się powyższymi zajęciami. Prowadziła też swego czasu bloga, który stał się podstawą dla książkowej wersji „Pani Kebab”. Tym bardziej mocno wybrzmiewają przedstawiane w niej historie. Bo, nie oszukujmy się, w emigracyjnym świecie pani Kebab różowo nie jest. To bardziej „Pathology Channel” niż BBC Lifestyle.

„Chodźcie z Panią Kebab na spacer szkolnym korytarzem, może w łeb nie dostaniecie” – zachęca Kamila Czul w pierwszej części zatytułowanej „Pani Kebab w szkole”. Mimo ostrzeżenia i tak dostajemy w łeb, bo serwowane przez narratorkę historie są naprawdę przytłaczające. Jako specjalistka od języków wschodnioeuropejskich (bo w końcu Polka dogada się po polsku z dzieckiem z Bułgarii, Rumunii czy Ukrainy, prawda?) uczy dzieci emigrantów, o których wiadomo, że „egzaminów nie zdadzą, splendorów żadnych szkole nie przyniosą, krajowych średnich podnieść nie dadzą rady. Przynoszą nam za to kasę, dużo, dużo kasy od państwa”. Najgorsza jest klasa ósma, zwana „Ostatni przystanek przed poprawczakiem” albo „Wszyscy nauczyciele zbiorowo odmówili wpuszczenia do swoich klas, weźcie ich i zróbcie coś z nimi”. Na każdą lekcje nasza bohaterka idzie ze „ściśniętym sercem oraz pośladkami” i nie wie, czy wyjdzie żywa, bo choć szkoła pani Kebab przypomina film „Młodzi gniewni” z Michelle Pfeiffer, to ostatecznie życie przerasta kino. Jej zmagania z nastolatkami, co uczyć się nie chcą, za to uwielbiają awantury, rozboje, zachodzenie w ciążę z chłopakiem o jakże popularnym imieniu NN a ich największym marzeniem jest posiedzenie na zasiłku, który przecież im się należy jak psu buda można podsumować znaną chyba wszystkim groźbą: obyś cudze dzieci uczył. A zwłaszcza na emigracji. Jednocześnie jest to dla Kamili Czul doskonały pretekst do przedstawienia angielskich osobliwości, jak to na przykład, że o ile Polaka w Leeds można poznać w zimie po kurtce i czapce, to „sandałki z paseczków, brzuchy, cycki i zadki odkryte” należą zawsze do autochtonów.  Albo też jeden z moich ulubionych fragmentów o „wszechpotężnym paracetamolu”: “Dzień dobry, u***bało mi nogę! Pan sobie weźmie ten wspaniały na receptę paracetamol, a gdyby się nie poprawiło w ciągu dziesięciu dni, to pan wróci”. Rewelacyjne podsumowanie angielskiej służby zdrowia, prawda? I to w jednym zdaniu. Bo i język, którym posługuje się Kamila Czul w tej części książki, jest ważny. Po wstępie rodem z Masłowskiej, który może niejednego czytelnika przerazić nie na żarty, wchodzimy w świat języka Kamili Czul. I to jest prawdziwa lingwistyczna przygoda. Zdemontowana składnia, poodwracany szyk, zabawne, niejednokrotnie przewrotne konstrukcje językowe – to wszystko świetnie oddaje wypaczony świat, w którym przyszło jej pracować i żyć. Jednocześnie pisze Kamila Czul soczyście i z przysłowiowym jajem. „Pani Kebab” skrzy się dowcipem, ale tym niegrzecznym, nie dla każdych uszu i oczy przeznaczonym, za to celnie punktującym absurdy angielskiej rzeczywistości.

W drugiej części książki („Pani Kebab wśród dorosłych”) pani Kebab zmienia i pracę, i język. Opisy szkolnej dżungli ustępują miejsca opisom sal sądowych, mieszkań socjalnych i szpitali. Pani Kebab, jak niegdyś Kamila Czul, robi za tłumacza. Mówi ludziom o tym, że mają raka, że zostali skazani na dożywocie albo kropka w kropkę przedstawia na policji zeznania maltretowanej i gwałconej Polki. Oglądamy ciemną, jeśli nie najciemniejszą stronę emigracji. Ludzi, którzy przyjechali po sukces, a skończyli jako ofiary handlu żywym towarem. Którym powinęła się noga, ale boją się wrócić do kraju na tarczy, więc zasilają szeregi bezdomnych. Albo dla których jednym pomysłem na życie na emigracji jest zasiłek. Tutaj trudniej operować dosadnym, prześmiewczym językiem i Kamila Czul dobrze o tym wie. Różnica językowo jest od razu zauważalna, ale to zrozumiałe. Druga część książki jest dużo bardziej przytłaczająca, jeśli chodzi o temat kolejnych rozdziałów i już nam nie jest do śmiechu. Bo trudno sobie żartować z raka. Albo z handlu ludźmi. Albo z kobiety, która w Polsce była energiczną businesswoman, a  w Anglii śpi na ławce i oddaje się każdemu, kto tylko jest w stanie zapłacić za usługę butelką wódki albo cydru. I żadna ironia i ostry jak żyleta dowcip tu nie pomogą. Tracimy humor na resztę lektury. Bo i koniec nie napawa optymizmem: „Dziesięć lat mieszkała, miasto miłością szczerą, choć burzliwą, pokochała, w kraj wrosła całym sercem, duszą, dupę usadowiła na zawsze, a teraz co? Pstro. A dalej co? Nie wiadomo”.

Pani Kebab, jak głosi jej przydomek, zbiera skrawki, resztki i odpadki do przysłowiowej kupy. Niestety, zwykle się to kupy nie trzyma, bo świat, który próbuje poskładać czy to w szkole, czy to w pracy tłumacza rozpada się na kawałki jak język, którym go opisuje. „Pani Kebab” natomiast kupy się trzyma. Smaczna i pożywna to lektura, choć długo trawiłam ją w głowie. Posmakujcie. Warto.

AUTOR: KAMILA CZUL
TYTUŁ: „PANI KEBAB. OPOWIEŚCI POLSKIEJ EMIGRANTKI”
WYDAWNICTWO: CZERWONE I CZARNE 
ROK WYDANIA: 2017

Recenzja dla Dobra Polska Szkoła




SHARE US →
Tweet
0

About the Author

Szymon Konkol

Author & Editor

Sleek Theme is officially developed by Templatezy Team. We published High quality Blogger Templates with Awesome Design for blogspot lovers.The very first Blogger Templates Company where you will find Responsive Design Templates.

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Labels

Popular Posts

  • IRIT AMIEL, ŻYCIE. TYTUŁ TYMCZASOWY
    Życie. Do trzech razy sztuka Najplastyczniejszym opisem chleba jest opis głodu  – pisał Tadeusz Różewicz. Po przeczytaniu książki  Irit Amie...
  • MARIE BENEDICT, PANI EINSTEIN
    Einstein był(a) kobietą Kopernik – mimo tego, co usłyszeliśmy w „Seksmisji” – nie był kobietą. A Einstein? Marie Benedict twierdzi, że tak....
  • S. K. TREMAYNE, BLIŹNIĘTA Z LODU
    Strach ma wielkie oczekiwania Niełatwo mnie przestraszyć. Ostatnim autorem, któremu się to naprawdę udało, był Johan Theorin, którego „Nocna...
  • MAGDALENA KNEDLER, DZIEWCZYNA Z DALEKA
    Kobieta na zakręcie historii Gdybym jakimś cudem znów znalazła się w szkole średniej, a Magdalena Knedler była moją nauczycielką historii, b...
  • MICHAL VIEWEGH, EKOŻONA, EKOMĄŻ
    Komedia małżeńska, czyli Adama i Ewy kłopoty w raju Co się wydarzy, kiedy Sinobrody spotka na swojej drodze Kopciuszka? Morderstwo?  Nie, ma...
  • C.D. PAYNE, BUNTOWNICZA MŁODOŚĆ. DZIENNIK NICKA TWISPA
    Dzienniki zakrapiane seksem i cukrem Tej książki nie polecam następującym osobom: ponurakom, sztywniakom i… będącym na diecie. A także tym, ...
  • STRACH DAWKUJĘ SOBIE REGULARNIE - rozmowa z Jozefem Kariką, autorem "Strachu"
    Co wzbudza strach w autorze „Strachu”? Strach jest zdrowy. Oczywiście jeśli występuje z umiarem. Dlatego regularnie go sobie dawkuję. Każdy ...
  • JOZEF KARIKA, STRACH
    Raz, dwa, trzy – giniesz ty! Zapomnijcie o skandynawskich kryminałach, amerykańskich thrillerach, nawet o samym Stephenie Kingu. Słowacki „S...
  • FLIRTUJĘ Z POPKULTURĄ - rozmowa z Miroslavem Pechem, autorem "Uczniów Cobaina"
    Nie żałuje Pan, że nie został gwiazdą rocka? To chyba bardziej cool niż bycie pisarzem, prawda? Nikt przecież nie wiesza sobie plakatów pisa...
  • OTA PAVEL, PUCHAR OD PANA BOGA
    Ewangelia według Pavla Lubię sport. Pod warunkiem, że go nie uprawiam i nie oglądam. I nawet Ota Pavel mnie do niego nie przekona. Tyle że w...

Advertisement

O AUTORCE

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Tum mihi Piso: Quid ergo? Tecum optime, deinde etiam cum mediocri amico. Quasi vero, inquit, perpetua oratio rhetorum solum, non etiam philosophorum sit. Etenim semper illud extra est, quod arte comprehenditur. Hoc loco tenere se Triarius non potuit. Ille enim occurrentia nescio...

Czytaj więcej...

Advertisment

FlatBook

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Vestibulum rhoncus vehicula tortor, vel cursus elit. Donec nec nisl felis. Pellentesque ultrices sem sit amet eros interdum, id elementum nisi ermentum.Vestibulum rhoncus vehicula tortor, vel cursus elit. Donec nec nisl felis. Pellentesque ultrices sem sit amet eros interdum, id elementum nisi fermentum.


soratemplate@gmail.com

Advertisement

Projekt i realizacja: Szymon Konkol dla Kariny Bonowicz

Follow Us


  • Home
  • Features
  • _Multi Dropdown
  • __Dropdown 1
  • __Dropdown 2
  • _ShortCodes
  • _SiteMap
  • _Error Page
  • Documentation
  • Download This Template

Label

Recent

Contact Us

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Social Counter

  • facebook count=3.5k;
    Followers
  • twitter count=1.7k;
    Followers
  • gplus count=735;
    Followers
  • youtube count=2.8k;
    Followers
  • pinterest count=524;
    Followers
  • dribbble count=7.3m;
    Followers
  • instagram count=849;
    Followers
  • rss count=286;
    Followers
Home Ads

Welcome To SoraBook

You can use this area to describe the Books and your blog. . This responsive template is ideal for posting many types of digital products such as e-books, audio CDs, DVDs, paintings, photographs or any form of digital art or products.

Designed By: Templatezy | Distributed By Gooyaabi Templates